Halloween, Boże Narodzenie, Wielkanoc i inne święta pogańskie

Zacznijmy od obchodów Halloween, które w PL wzbudzają ogromne kontrowersje, szczególnie wśród rodziców tych dzieci, których przedszkola i szkoły zorganizowały halloweenowe bale. Rzecz jasna, są to głównie rodziny katolickie. Wyznawcy idei „kochaj bliźniego swego jak siebie samego” z założenia i bez refleksji walczą z halloween. Trzeba dodać, że nie rozumieją ani genezy tego święta, ani sensu, ani, niestety – nie mają szacunku do tradycji, do której tak często się odwołują.

Opór przed obchodzeniem tego święta, bo „jest zapożyczone” jest absurdalny. Nie ma w Polsce święta, które istnieje od zawsze i jest nasze – polskie. Wszystkie święta mamy zaadoptowane przez kościół lub państwo i modyfikowane wielokrotnie wedle potrzeb. I prawie wszystkie są pogańskie! Święto pogańskie – to powód dlaczego Kościół katolicki odrzuca Halloween. Jednocześnie zapominając, że inne święta przez kościół hołubione: Wielkanoc, Trzech Króli, Boże Narodzenie – są właśnie pogańskie! Kościół katolickie czerpie z pogaństwa ile wlezie. Już nie po raz pierwszy kościół pokazuje jak bardzo jest sprzeczny sam w sobie i niekonsekwentny.
Czym zatem jest pogaństwo? Termin pochodzi od łacińskiego pagus – wioska. Słowo powstało podczas wzmożonej akcji przymusowej chrystianizacji ok. V wieku, której opierali się głównie mieszkańcy wiosek. Nazywamy poganami wszystkich wyznawców innych religii niż chrześcijańskie, natomiast wyznawanie religii naturalnych to rodzimowierstwo, czyli wiara w tradycyjnych bogów danej kultury.
Czy katolicy też wierzą w naturalnych bogów swojej kultury?
Jeśli tak – są – uwaga! – poganami.
Przyjmując chrześcijaństwo, przyjęli z zewnątrz system religijny będący obcą tradycją, zapożyczoną. Chrześcijaństwo i dalej katolicyzm nie są wiarą obecną tu od zawsze, tylko przyjetą na pewnym etapie przez społeczeństwa Europy, zresztą nie bez przymusu państwowego.

Dla chętnych poznania prawdy – co w ogóle znaczą obchodzone w Polsce święta i skąd się wzięły?

Halloween
Obchodzony 31 października. To święto o niejasnym pochodzeniu. Jedna z koncepcji przyjmuje jego celtycki, a więc europejski, a nie amerykański rodowód. Zgodnie z tą teorią halloween wywodzi się z najważniejszego celtyckiego święta Samhain, związanego z zakończeniem żniw i roku według kalendarza celtyckiego. Święto było maskaradą, która ma odstraszać złe duchy. Przesłanie i tradycja halloween została zmieniona przez kościół i chrześcijaństwo.
Może trudno w to uwierzyć ale tradycja halloweeen ma już 2 tys. lat! Celtowie (Irlandczycy, Szkoci, Walijczycy) emigrujący do Stanach Zjednoczonych przywieźli tam tradycję Halloween na początku XIX w. W Polsce obchody sięgają już 20 lat, niestety sondy społeczne pokazują, że nie mamy o tej tradycji pojęcia, wiemy tylko, że „jest sprzeczna z naszą’.

Święto Zmarłych
Obchodzone 1 listopada. Chrześcijaństwa zmieniło datę obchodów tego święta, kiedyś był to maj.. Ale nie tylko to się zmieniło. Pogańskie święto zmarłych zaadoptowane przez kościół katolicki zostało jako dzień wszystkich świętych (sollemnitas omnium sanctorum). Co jednak nie wpłynęło zasadniczo na treść i wymowę tego święta w powszechnym odczuciu katolików. Nadal jak ich słowiańscy, przedchrześcijańscy przodkowie dzień ten poświęcają zmarłym przodkom odwiedzając ich groby. Wszak święto to wywodzi się m.in. ze starosłowiańskich obrzędów dziadów czyli obcowania żywych z umarłymi. Święto to m.in. obchodzone było w nocy z 31 października na 01 listopada. Obrzęd ten opisał nasz ubóstwiany wieszcz Adam Mickiewicz w „Dziadach cz. II” . Święto to wiele też ma wspólnego z rzymskim świętem poświęconym Manom czyli świętem zmarłych przodków. W czasie obchodzonego 21 lutego (od momentu, kiedy starożytni rzymianie opanowali kalendarz) święta ku czci Manów zwanego Feralia ozdabiano groby zmarłych świeżymi kwiatami. Prawda, że brzmi znajomo?

Boże Narodzenie
Jezus w kwietniu umarł, a w grudniu się urodził? No cóż. Bogom ponoć wszystko wolno. Święto germańskie, łącznie z choinką. Uważane za naszą tradycję, choć jest świętem obcym, weszło do świąt polskich wraz z przyjęciem przez Polskę chrztu. Geneza tego święta wiąże się ze staropogańskim kultem słońca rozpowszechnionym w antycznym świecie, które w starożytnym Rzymie za sprawą cesarza Aureliana w III w. n.e. przybrało formę kultu Niezwyciężonego Słońca (sol invictus) z bogatą świątynią na Kwirynale. Upostaciowieniem sol invictus był wywodzący się z Persji Mitra, syn Ahura Mazdy (Pan Mądry) szczególnie popularny wśród rzymskich legionistów. Uosabiał m.in. światło poprzedzające wschód słońca i rozpraszające mroki nocy. Rola ta przypisana została w chrześcijaństwie Jezusowi i Maryi, co można uznać za nieprzypadkową zbieżność, bowiem mitraizm silnie konkurował o rząd dusz z chrześcijaństwem. Konkurencję tę ostatecznie przegrał, na co mógł mieć wpływ elitarny w przeciwieństwie do egalitarnego chrześcijaństwa charakter kultu. Święto Mitry sol invictus od roku 321 n.e. obchodzono 25 grudnia. Data ta wiąże się również z ważnym dla Słowian świętem przesilenia zimowego. 25 grudnia to żadne narodziny Jezusa (jak ogłosił w rou 350 papież Juliusz I). To jedynie przejęcie starej tradycje przez nową religię. Co kościół katolicki przez wieki swego istnienia na wielu kontynentach skwapliwie czynił.
Kościół wykorzystał ogromną popularność tego pogańskiego święta i pod koniec IV wieku n.e. przepisał do niego święto Bożego Narodzenia.
Podczas tych świąt używamy wielu symboli pogańskich i dalekich od katolickich: jemioła (celtycki druidyzm), światełka i wizerunek słońca jako aureola świętych (symbole słońca z kultów pogańskich), choinka (germańskie obchody przesilenia zimowego), święty mikołaj (postać z brodą w czerwonym ubranku wymyśliła coca-cola, ale też sporo ma z fińskiego Joulupukki, z którym zwyczajnie się zlał w jedną postać), żłóbek (przyszedł w nim na świat Mitra-perski bóg slońca, syn Ahura Mazdy boga jedynego samoobjawiającego się wyznawcom), sianko (umieszczane pod obrusem dla skandynawskiego rumaka boga Odyna).
A wigilia? Jej korzenie tkwią pogańskich zwyczajach prastarosłowiańskich. Wypada tuż po dniu przesilenia zimowego, czyli najdłuższej nocy w roku. 24 grudnia wszyscy zbierali się razem, odprawiano wszelkie gusła mające zapobiec nieszczęściu związanym z przesileniem i oczekiwaniem na powrót słońca. Pusty talerz był przeznaczony dla duchów przodków. Kapusty, grochy, grzyby, chrzany, mak czy miód – mają znaczenie magiczne, jako uleczające potrawy życia, miały symbolicznie zagrodzić drogę śmierci.
Skąd wiara w zwierzęta mówiące ludzkim głosem? W tę noc wierzono, że należy do duchów, a cały świat oczekuje na kolejny cud powrotu słońca i wszelkie normalne zjawiska ulegają zakłóceniu.
Kościół w Polsce dorzucił rybę i opłatek jako znak chrześcijan a „straszna noc” została przerwana poprzez Radosną Nowinę Pasterki.
W wieczór Wigilijny poza czczeniem pożywienia, górowało oczekiwanie, co nadejdzie nowego, co się zacznie… nikt nie wiedział, co się wydarzy, każdy czekał i wspominał. Dopiero kościół dorzucił, że oto narodziło się Dzieciątko…

Wielkanoc
Cała tradycja pochodzi z pogańskiego święta Jare Święto – pierwszy dzień wiosny. Jajko jako symbol życia w kulturze indoeuropejskiej, było znane już w czasach starożytnych, ale nie tylko pisanki zostały zapożyczone, również: śniadanie wielkanocne, święcone, dziady śmigustne, palma wielkanocna, śmigus i dyngus, które są zupełnie odrębnymi zwyczajami.
Warto wiedzieć, że tradycja święcenia pokarmu i symbol baranka to nie są symbole chrześcijańskie. To pogańszczyzna w czystej postaci. Święcenie pokarmu to święto odradzającej się ziemi po zimie (czczenie płodności ziemi np. greckiej Demeter, zapewnienie przyszłego urodzaju), a baranek to po prostu symbol zwierzęcia ofiarnego składanego w darze dawnym Bogom, np. Zeusowi.

Odnośnie samego rozumienia wymiaru tego święta i tak bronionej przez katolików tradycji, mam ogromne wątpliwości. Święta wielkanocne dotyczą odkupienia win człowieka przez zbawiciela, który w tym celu oddał swoje życie. Świętujemy jego poświęcenie, ale też jego zmartwychwstanie. Całość wymaga refleksji, zadumy nad istota zbawienia, życia i śmierci człowieka, wybaczania i wdzięczności. A sprowadza się do malowania jaj, chrupania czekoladowych zajączków, radosnego święcenia, polewania się wodą, obżerania przy zastawionym stole.
Jest to najważniejsze święto chrześcijańskie, choć wydaje się, że to Boże Narodzenie ma najważniejszą wartość. Dlaczego Wielkanoc ma większą? Upamiętnia moment zbawienia poprzez śmierć na krzyżu i zawarcia powtórnego przymierza między Bogiem i człowiekiem, inaczej mówiąc – cudu. Czy elementy obchodów tej tradycji to wyrażają?

Zielone Świątki
Święto to, zwane też , sobótką lub palinocką wywodzi się z pogańskich rytuałów powitania wiosny. Aktualnie Zielone Świątki to ludowa nazwa święta katolickiego Zesłania Ducha Świętego, obchodzonego jest 50 dni po Wielkanocy i zamyka wielkanocny cykl świąteczny. Według Dziejów Apostolskich, Duch Święty zstąpił na zebranych w wieczerniku apostołów, Maryję oraz niewiasty, wówczas apostołowie zaczęli przemawiać w wielu językach oraz otrzymali dary duchowe. W wielu zwyczajach Zielonych Świątek  odnaleźć można echo pradawnego, pogańskiego kultu drzew, wody, i ognia.
W wielu regionach Polski zwyczaje te przetrwały w małym stopniu, głownie na wsiach i w górach, ale ich pochodzenie i dawne znaczenie zatarł upływający czas, a obecnie tradycji Zielonych Świątek już się nie obchodzi. Święto jest traktowane raczej jako dzień wolny.

Święto Trzech Króli
Ochoczo pisane nad drzwiami inicjały trzech króli K+M+B czyli imion: Kacper, Melchior i Baltazar to tradycja wywodząca się wprost z czasów pogańskich, gdy nad drzwiami umieszczano symbole ochronne. Litery KMB odpowiadają runom gebo, ehwaz i berkanan, symbolom ochronnym, umieszczane właśnie nad wejściem. Księża katoliccy po prostu zmienili znaczenie.

Kapliczki stawiane przy drogach i na rozstajach - dorzucam jako ciekawostkę:
Ten zwyczaj zawdzięczamy starożytnym rzymianom którzy na rozstajach dróg czy skrzyżowaniach ulic stawiali kapliczki opiekuńczym Larom – staro italskim bóstwom. Tam też składali Larom ofiary w postaci kukiełek i piłek z wełny. Wzamian Lary otaczały opieką okolicznych mieszkańców. Dzisiaj w podobnych kapliczkach kładzie się kwiaty, pali świece i tego samego oczekuje od ich obecnych rezydentów czyli Jezusa i Maryi. Stary zwyczaj przyjął nową formę.

Jak mityczny uroboros dawne przenika się z nowym. Nowe przejmuje dawne symbole i treści nadając im nowe nazwy i (pozornie) nowe znaczenia. Nasza tradycja tak jak historia jest długa i złożona. Składa się z wielu warstw, które nakładają się na siebie i mieszają przez wieki. Zawsze jednak bez względu na koninkturę jest to nasza historia i tradycja. Bo zawsze przez stulecia, we wszystkich czasach naszym przodkom jak i nam chodziło o to samo. O zapewnienie bezpieczeństwa, dostatku, pokoju sobie i swoim bliskim. Tworzyli więc rytuały, mające im to zapewnić. Ich ślady odnajdujemy dzisiaj w świętach i obrzędach, które obchodzimy, uznając, że są wyjątkowe bo „nasze” i niczego nie zawdzięczają przodkom. Że nie mają z nimi nic wspólnego, bo „tamte” były złe, stare, pogańskie. A „nasze” są dobre, chrześcijańskie, nowe.
Wystarczy lekko poskrobać tę chrześcijańską, katolicką emalię, aby przekonać się, że nie ma nic bardziej mylnego.
Nihil novi sub sole.

easter-1238845_960_720

 

 

 

 

 

 

 

 

14 comments on “Halloween, Boże Narodzenie, Wielkanoc i inne święta pogańskie

  1. Super tekst, szkoda, że temat ten nie jest bardziej nagłaśniany i dużo ludzi nie ma o tym pojęcia. Kościół nie miał umiaru w procederze zagarniania nie swoich świat- pomijając czysto kościelne Zielone Świątki, czy Wigilię Świętego Jana, ba… nawet obchodzone na wsiach Dożynki stały się obchodami kościelnymi. Tak to pewnie zawsze było, że nie mądrzejsza, tylko silniejsza religia zajmowała miejsce starej. Co jak co, ale takiej właśnie drapieżności nie można Chrześcijaństwu patrząc na jego „sławetne” dokonania odmówić.

  2. Sama esencja Prawdy. Życzyłbym wszystkim nauczycieli, którzy nie wahają się w głoszeniu prawd historycznych wzorem Autorki. Jako wieloletni wykładowca w policealnych szkołach psychotroniki naświetlam ten temat ile się tylko da. Z wyrazami szacunku dla Autorki.

  3. Stare odgrzewane idee, które pod pozorem „uczoności” mają niby dyskredytować katolików i ich wiarę, a jedynie ujawniają beznadziejną postawę człowieka pozbawiającego się próby zrozumienia otaczającego go świata. Walka z Bogiem, który ponoć nie istnieje, absorbuje wszystkie ich wysiłki !?

    1. Gdzie Ty tu widzisz „walkę z Bogiem”? Zawsze mnie śmieszy „święte oburzenie” na proste fakty. Czy ten artykuł jest w stanie zmienić wiarę katolika? Ja uważam, że nie. Uważam, że katolik (chrześcijanin) może się z tymi faktami zgadzać lub nie. Ale każdy myślący człowiek powinien z takimi faktami zapoznawać się, żeby nie „pozbawiać się próby zrozumienia otaczającego go świata”.

    2. Ja w ogóle nie wierzę w boga ,,więc mam w nosie wszystkie święta …..ale nie podoba mi sie to co robi kościół

  4. Tylko nie pogańskie. Pradawną wiarę w Boga i życie w zgodzie z naturą nie można nazywać pogaństwem. Nazwę tą nadał KK, aby tamto było be a święta kościelne fajne. A faktem jest że to były nasze radosne święta: zbiorów, równonocy, nowego roku. Tylko święta. Dopiero później do świąt „doklejono” postacie i tak powstało pogaństwo czyli czczenie bożków. I to mamy do dzisiaj czyli czczenie kościołów figurek czyste pogaństwo. Bo pierwotni Słowianie to jedyna społeczność na przestrzeni dziejów, której nie można przypisać pogaństwa

  5. Desman do Twojego komentarza mam taki komentarz-

    O film, panie ministrze,
    Obrazili się wachmistrze;
    O wiersz, panie generale,
    Obrazili się kaprale;
    O artykuł w tygodniku -
    Ordynansi, panie pułkowniku;
    O piosenkę, panie majorze,
    Żony sierżantów w Samborze;
    W radio była audycja:
    Obraziła się policja.
    Dalej – studenci
    Są do żywego dotknięci;
    Dalej, księża z Płockiego
    Dotknięci są do żywego.
    Następnie – związek akuszerek
    Ma ciężkich zarzutów szereg:
    Że to swawolność, frywolność,
    Bezczelność, moralna trucizna,
    Że w ten sposób ginie ojczyzna!…
    …A po za tym – jest w Polsce wolność.
    (J. Tuwim „Raport”)

  6. Fajne, aczkolwiek ja słyszałam, że pierwsze próby „zmieszania” świąt katolickich,żydowskich i pogańskich zaczął pod koniec życia cesarz Konstantyn ok. 1000 r. n. e, z tym, że chodziło o oficjalność religii jeszcze, jako że za jego młodości oficjalną religią w cesarstwie rzymskim była religia rodzima. Na starość człek głupieje albo podpisują za niego papióry różni panowie, w ciemnych nierzadko sukienkach .
    Miłego Święta Przesilenia życzę i wejścia z kopyta w Nowy Rok

  7. Największą odstępczą sektą chrześcijaństwa (wg definicji), która zwodzi biednych, naiwnych i łatwowiernych ludzi jest kościół rzymsko-katolicki ze stolicą w Watykanie. Dlaczego? Wystarczy choć troszke liznąć historii i biblii i porównać to z typowymi zwyczajami kościelnymi. Każdy normalny i zdrowy na umysle człowiek powinien się zastanowić, że coś jest nie halo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.