Chujowa Pani Domu. Wyjatkowa, bo… chujowa?

Pojawiła się taka postać w polskich mediach, niedawno i już zrobiła wokół swojego wizerunku niezły szum. Wywiady w TV, w prasie, ileś tysięcy lajków na facebooku. Niebywałe zjawisko, aż kusi by wziąć pod lupę ten ‚fenomen’. Więc czytam, przyglądam się i nie rozumiem, niestety, tego ‚fenomenu’. Popularność wizerunkowa ChPD opiera się teoretycznie na łamaniu społecznego stereotypu perfekcyjnej Pani Domu, ale!… tworzy kolejny stereotyp, urabia kobietę w innej roli, agituje do schematu i nie wiem, co jest w skutkach gorsze.
Chujowa Pani Domu zdobywa popularność, bo: miesza kolory w praniu i kawę widelcem, przypala wypieki, nie rozmraża lodówki, prasuje kiedy musi. Czy to naprawdę jest ‚chujowe’?
Bo ja sądzę, że normalne.
Dla mnie takie kwestie jak: przeciętna dbałość o mienie, nie latanie ze ścierką, mieszanie prania, przypalanie ciasteczek itp. to coś całkowicie NORMALNEGO. Nie ma w tym ani powodów do dumy, ani powodów do zmartwienia, ani tym bardzej do nagłaśniania.

Fakt, że kobieta nie stara się być perfekcyjną Panią Domu i fakt, że nią wcale nie chce być, stał się jakąś społeczną chlubą, powodem do dumy. I choć przymiotnik ‚chujowa’ bezsprzecznie sugeruje nieudaczność roli tzw. Pani Domu, to setki kobiet identyfikują się z ChPD, myśląc o sobie, że są ‚chujowe’. Bo nie perfekcyjne.
I te setki kobiet poczuło się zrozumianych, uzewnętrzniło się w imię udowodnienia, że nie są wcale gorsze od perfekcyjnego ideału, a ta ich nieporadność życiowa, nadmierna koncentracja na wykonywaniu bądź olewaniu domowych obowiązków oraz jakaś niezrozumiała infantylizacja są powodem do dumy. Co naprawdę osiągają dla siebie te kobiety? Co im to daje?
Bo niestety – to, w jaki sposób opisuje się Chujową Panią Domu w ogóle nie jest powodem do dumy, jest żenującym przykładem, jak kobieta sama siebie może upokorzyć, pędząc na oślep za stereotypem (usilnie wpasowując się w niego albo głośno z nim walcząc). Wizerunek ChPD nie uczy tego, jak przyjmować i akceptować naturalny stan rzeczy (jak brak perfekcjonizmu w sprawach domowych), ale jak do zachowań na pozór naturalnych, przykleić łaty nieudolności czy wyjątkowości.

Kobiety sabotują same siebie, sadząc, że są takie wyjatkowe, bo ‚chujowe’. Takie myślenie jest, jak widać, popularne, masowe. Ehhh… stereotypy, przekazy medialne i narzucone role społeczne rządzą nami kobietami, jak chcą. Dajemy sobą manipulować i kierować. Widać, chujowości nigdy nam dość.

Link do tekstu w WO

n

One thought on “Chujowa Pani Domu. Wyjatkowa, bo… chujowa?

  1. A mnie się wydaje , że ChPD wyraża pogardę dla stereotypowych wyznaczników tego, co męskie i żeńskie, widać to także w nazwie profilu – nie nazwała go „nie najlepsza”, „zagubiona” czy”alternatywnie dobra”, tylko bardzo wprost. Pewnie w zamyśle miała być krzywym zwierciadłem dla Perfekcyjnej Pani Domu :) Oczywiście, że nie każdy musi wszystko umieć. Mnie rodzice nauczyli, że jak czegoś nie umiesz, to właściwym jest spróbować się nauczyć, a nie chwalić się swoją niewiedzą. A jeżeli czegoś nie lubisz… No cóż, obowiązki domowe są dokładnie tym, czym są. Obowiązkami. One nie mają sprawiać ci przyjemności (chociaż niektórym sprawiają). Masz je po prostu zrobić. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.